Obserwatorzy

Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą breloczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą breloczek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 września 2016

sowio

To nie jest tak, że nic nie robię. Ja po prostu nie miałam czasu. 
Remont zakończył się szczęśliwie, choć prawie dwa tygodnie później, niż planowaliśmy.
Do tej pory jednak szukam różnych rzeczy, by na końcu dowiedzieć się od M, że nadal są w kartonach w piwnicy :)
Zdążyłam rozpocząć nowy rok szkolny (chyba ostatni normalny, więc cieszę się, jak mogę bo w przyszłym roku nie będzie tak wesoło). 
Robótki idą jak ta lala, więc w najbliższym czasie będę chwalić się tym, co zrobiłam. 

Dziś sówki
Niestety nie udało mi się ustrzec od pomyłki. Zawiódł mój perfekcjonizm i zamiłowanie do tabelek i cyferek (nie, nie jestem matematykiem - a szczerze mówiąc, bardzo matematyki nie lubię). Numerację szlag trafił ale nic nie da się z tym zrobić, bo sówki dawno już wyfrunęły :)





i kolejna sówka nr 22






Na razie tyle. Zmykam poczytać Wasze blogi.

piątek, 3 czerwca 2016

zbiorowo


Dziś malutka zbioróweczka :)
Kilka kolejnych sówek i drobiazgi dla koleżanek z pracy.
Na powyższym zdjęciu dodatkowo widać papierowe torebki.
 W takie zazwyczaj pakuję moje misiaczki, jeśli są podarkiem (oczywiście dopasowuję rozmiar).






Sówki znikają w zastraszającym tempie (chyba to pora odlotów). Bardzo się z tego cieszę.
Zwykle noszę dwie w torebce, aby w razie "potrzeby" być przygotowaną :) 

No i jeszcze wspomniane drobiazgi, które dostały koleżanki z pracy.




Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających bardzo serdecznie i dziękuję, że nadal do mnie zaglądacie. 

środa, 18 maja 2016

powolnie - ślimaczo



Tak naprawdę dzisiejszy post miał być inny.
Chciałam pokazać Wam kolejne frywolitkowe zakładki ale niestety, nie udało się.
Nie zdążyłam. Ostatnio z niczym nie zdążam.
Renulkowej wiosny nawet nie ruszyłam w tym tygodniu a jutro pewnie pojawi się kolejny rządek :(
Ale nie ma co się żalić - jak ktoś jest gapą, to już jest :)

Chciałam Wam bardzo serdecznie podziękować za baaaardzo miłe komentarze pod moimi ostatnimi frywolitkowymi pracami. Cieszę się ogromnie, że zyskały Wasze uznanie. Ogromnie pomocne okazały się również podpowiedzi odnośnie kordonków do supłania i czółenek. Nadal jednak proszę o opinie - nadal szukam informacji o najlepszych frywolnych kordonkach (czy znacie Cebelię?), bo jak to z gapami bywa - zdecydowałam się na zakupy a towaru, który wybrałam - niestety zbrakło  :) Zanim uzupełnią zapasy, mam szansę zdecydować się na coś innego :)

A dziś, tak jak już było widać na pierwszym zdjęciu - ślimaczki.
Ślimaczki, tak jak sówki i serduszka idealnie nadają się na breloczki. 




 No to zmykam, Myślę, że kolejny wpis znowu będzie frywolny, choć tak naprawdę sama nie wiem :)
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających cieplutko, dziękuję za miłe słowa i zapraszam ponownie.



piątek, 29 kwietnia 2016

znowu serca


Wciągnęłam się frywolitkowo :) ale szydełko nie pozwala o sobie zapomnieć. 
Dlatego też dziergam i supłam zamiennie
(gorzej jak i papierowe tutki i xxx sobie o mnie przypomną i też zaczną wzywać).
Dziś serduszkowe breloczki. Schemat znalazłam już jakiś czas temu tutaj ale do tej pory dziergałam tylko tradycyjne serca właśnie takie i nawet nie szukałam innych.
Ale te, to co innego :)








Sówki, ślimaczki, serduszka - to jest to, co dziergam między kolejnymi rządkami Renulkowej frywolitki. Mam nadzieję, że Wam się podobają

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

sowio i frywolnie

Zauważyłam, że im dłużej nie piszę nic, tym trudniej mi potem coś napisać. Obiecuję sobie, że zrobię to jutro a potem, że jeszcze kolejnego i kolejnego dnia. Robótek przybywa a na blogu nic nowego się nie pojawia. Staram się wklejać robótki w sposób chronologiczny ale ostatnio mam z tym coraz większy problem. Mam do pokazania misie, sówki, frywolitki i hafcik.

Dziś pierwsza tura.
Sówki
Pisałam Wam tutaj, że opanowały mój dom. Nic się od tamtego czasu nie zmieniło, z wyjątkiem ich właśnie. Jedne wyfruwają, inne powstają. Ma miejsce ciągła rotacja.


W pewnym momencie zaczęłam się gubić, gdy okazywało się, że sówka dla Zosi ma być w tych kolorach, co dla Tosi a Jula chciałaby różową ale bardziej intensywnie niż różowy na sówce Kasi. 


Teraz więc moje sówki są ewidencjonowane :)


Każda ma swój numer i odpowiedni opis.






Dzięki temu wiadomo, co? gdzie? i kiedy?

Żeby nie zamęczyć Was sowami (bo to oczywiście nie jest ostatnia odsłona) - jeszcze jedna malutka wstawka frywolitkowa.
U Renulka rozpoczęło się supłanie wiosny2016, czego pierwsze trzy rzędy w moim skromnym wykonaniu prezentuję poniżej.





Mam nadzieję, że dam radę.
Może nie uda mi się wysupłać całej serwetki, ale ... chęci na nią mam ogromne,
więc trzymajcie kciuki



niedziela, 6 marca 2016

sowio



Dziś sowy. 
Wiem, że sowie szaleństwo już minęło, ale jakoś nie mogłam się do niego przekonać. 
Teraz jednak okazało się, że ze względu na niewielkie rozmiary stwierdziłam,  idealnie nadają się jako breloczki czy zawieszki i dziergam je na potęgę.

Najpierw pierwsze trzy :)


Wiadomo, że w kupie raźniej, więc początkowo trzymały się ze sobą
ale zaraz potem rozbiegły po mieszkaniu


Niestety opanowanie ich z każdą chwilą wydawało się coraz mniej realne




i takie właśnie było ...




Sowy są wszędzie. Opanowały mój dom i rządzą moim życiem. 


Moja Mała twierdzi, że przynoszą jej szczęście, więc objęła już trzy w posiadanie.
Innymi, chce dzielić się z koleżankami. 


 ... a ja dziergam :)


Tak jak kiedyś żółwie tutaj i ślimory tutaj, dziś w moim domu panują sówki
(dobrze, że nie pohukują nocami). Mam nadzieję tylko, że nie będzie dużo sprzątania :)
Z resztą mojej ptasiej rodziny poznam Was, kiedy zrobię zdjęcia.
Teraz bowiem, przyczaiły się gdzieś i śpią :)