Obserwatorzy

Etykiety

amigurumi (30) aniołek (2) bombka (11) breloczek (6) brugijka (1) czapka (2) dekoracje świąteczne (28) dzwoneczki (7) firanka (12) frywolitka (25) gwiazdki (6) haft krzyżykowy (3) kaczuszki (1) kolczyki (7) kolia frywolitkowa (2) królik (3) maskotka (22) maskotki (25) miś (17) naszyjnik (4) ocieplacz na kubek (3) parasolka (1) podkładka (2) poncho (2) serduszka (4) serweta (29) sówki (5) tutki (6) wiklina (9) zakładka (14) zawieszka (3) zazdroska (14) ślimak (2)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocieplacz na kubek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocieplacz na kubek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 grudnia 2015

wianuszkowo

Misie całkowicie pochłonęły mój wolny czas. Dziergam je w różnych wariantach kolorystycznych (na pewno pochwalę się, jak już znajdę odrobinę więcej czasu). 
Święta tuz tuż a ja z przygotowaniami tradycyjnie jestem w lesie (chyba z moimi niedźwiedziami).
Jakiś czas temu udało mi się zrobić cztery wianuszki z papierowej wikliny. To pierwsze tego typu wianuszki więc proszę o wyrozumiałość. 

1. Ten był pierwszy - córka jednak powiedziała, że się nie nadaje, bo wygląda jak "ślubny" :)



 2. Ten jest specjalnie dla niej.
Pomarańcz wydaje się taki mało świąteczny ale w rzeczywistości ze złotem wygląda obłędnie :)


3. W srebrze (którego w błysku lampy prawie nie widać )


4. No i ostatni - na bogato :)



A na koniec, jeszcze choineczka


Niestety zdjęcia wykonane są na szybko telefonem i na dodatek z fleszem. Szczególnie tam, gdzie są białe i srebrne ozdoby widać, że zdjęcia są prześwietlone.
Niestety nie wiem, kiedy udałoby mi się zrobić ładne zdjęcia aparatem :(
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i dziękuję za komentarze. 

czwartek, 6 lutego 2014

Ciepło ...

Ze względu na fakt, iż kilka rzeczy aktualnie "się robi", pokażę dziś to, co udało mi się zrobić z DROPSA kupionego jakiś czas temu. Pisałam o tym tutaj.

Najpierw powstał ocieplacz - który zresztą już znacie, bo pokazywałam go tutaj


Muszę przyznać, że nadal z niego korzystam i nadal jestem w nim zakochana :) Trzyma formę mimo kilku prań :) Bałam się, że spód się odkształci ale też ma się świetnie. Dzięki niemu, mogę kawkę stawiać, gdzie dusza zapragnie i nie zmieni się kolor blatu ani nie poparzy kolanko :)

Gdy jednak ocieplacza nie da się użyć, mogę skorzystać z
ta daaaam ...



Muszę przyznać - także sprawdzają się super. W domu ostały się tylko różowe, wybrane przez Małą, reszta zdobi stoły znajomych, którzy często nie dają mi nawet nacieszyć się wydzierganymi ozdóbkami :) 



I nie powiem, całkiem sympatycznie jest wtedy połechtane moje ego :) Wszyscy są zadowoleni: znajomi, ja (sprawia mi dużą radość, gdy coś co robię, się podoba), ja ponownie (gdyż mogę znowu dziergać i nic nie zalega w szufladzie), moja M - bo decyduje i kolorystyce rzeczy, które mimo wszystko udaje nam się zatrzymać, no i mój M - bo ma święty spokój :)))) 

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Ocieplacz :)

Nie wiem jak u Was, ale u mnie święta idą pełną parą :) Nadal robię bombki i (wbrew obietnicom).... gwiazdki. W ramach "oddechu" wydziergałam sobie kilka dni temu ocieplacz na kubek. Jest bardzo przydatny - w pracy po prostu niezastąpiony.

Na większości zdjęć, które widziałam w necie, ocieplacze prezentowane były z przodu. 


 Stwierdziłam, że zapewne dlatego, iż z boku nieciekawie się prezentują. Pomyślałam, że jest to związane z wiszącymi troczkami, służącymi podtrzymaniu ocieplacza. Wymyśliłam więc sobie taki oto patent:


Guziczek :) i zakładka. 


Dzięki temu, mój ocieplacz można oglądać z każdego boku :)

Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego efektu (chodzi mi głównie o funkcjonalność). Kubeczek faktycznie znacznie dłużej trzyma ciepło a dodatkowo nie parzy w dłonie. Polecam każdemu. 

Włóczka Cotton Light DROPS'a, szydełko nr 4 (tak mi się zdaje).