Obserwatorzy

Etykiety

amigurumi (30) aniołek (2) bombka (11) breloczek (6) brugijka (1) czapka (2) dekoracje świąteczne (28) dzwoneczki (7) firanka (12) frywolitka (25) gwiazdki (6) haft krzyżykowy (3) kaczuszki (1) kolczyki (7) kolia frywolitkowa (2) królik (3) maskotka (22) maskotki (25) miś (17) naszyjnik (4) ocieplacz na kubek (3) parasolka (1) podkładka (2) poncho (2) serduszka (4) serweta (29) sówki (5) tutki (6) wiklina (9) zakładka (14) zawieszka (3) zazdroska (14) ślimak (2)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 listopada 2016

różnorodnie

Witajcie Kochani. Dzisiaj znowu mnóstwo różności.
Nadal pełne niezdecydowanie i brak konkretnie nakreślonego kierunku, więc łapię się, czego mogę.

I tak, na początek hafcik. 


Wprawdzie ma już sto lat, ale nigdy bidulek nie doczekał prezentacji. Miałam bowiem wyhafcić jeszcze kolejne obrazki z serii, ale schematy jakiś czort nakrył ogonem i z hafcenia reszty - nici.


Prezentuję go więc, bo bidulek i tak już leży w czeluściach szuflady i kto wie,
kiedy znowu tam zajrzę :) A może któraś z Was dysponuje schematami motylków z tej serii?

Dalej, zakładki ...
O nie, nie - nie frywolitkowe :)

Tym razem zakładki są zrobione na szydełku, tak jak robiłam za dawnych czasów :) W związku ze zbliżającymi się świętami - zakładki połyskują srebrną nitką :)


Zakochana we frywolitce całkiem zapomniałam, że pierwsze zakładki jakie wykonywałam, były właśnie takie i że także takie mogą się podobać (przynajmniej mi) :)
Tak jak siedziałam, tak wydziergałam ....


Kolejna praca, to miś
... miś tradycyjnie jest smutny dziś 



To chyba tyle. Dziękuję bardzo za Wasze odwiedziny i komentarze pod ostatnim postem.
Mam nadzieję, że następnym razem będę mogła pochwalić się już pełnym zestawem cotton ballsów bo w końcu udało mi się zamówić włóczkę :)
Pozdrawiam cieplutko

poniedziałek, 14 listopada 2016

niezdecydowanie

Znowu dni gdzieś mi uciekają. To pewnie dlatego, że bardzo dużo się ostatnio u mnie dzieje. Tradycyjnie nie wiem w co ręce włożyć. Chciałabym zrobić to, tamto, tylko czasu brak. Coś kończę, coś zaczynam, czasem wezmę się za coś całkowicie innego. Sama nie wiem, na co się zdecydować.

Tak więc pochwalę się moimi cotton ballsami :)


Na razie mam ich tylko 5 i jak widać, jeszcze w niektórych są baloniki :) To dlatego, że ciągle nie mogę zdecydować się na wersję kolorystyczną i zmieniam zdanie :)

Kolejna rzecz, to frywolitki. 
Moje Pacholę właśnie wróciło z wymiany do Włoch a dla goszczącej rodziny, oprócz pamiątek lokalnych przygotowałam moje małe rękoczyny, które mam nadzieję cieszą oczy obdarowanych.


Nie mogłam sobie darować i nie zrobić kilku zdjęć zakładkom:





A tu na kwiatuszek przysiadł motylek :)


Zdjęć sówek i kolczyków nie mam ale za to mam coś, czego się nie spodziewacie ...

Czy ktoś jeszcze pamięta, że troszkę haftuję?



Ja sama o tym zapomniałam. Dawna miłość jednak daje o sobie znać i tak jakoś xxx sobie ostatnio. Te dwa hafciki są dla kołderkowych dzieci. Haftowałam kilka lat temu wiele kwadracików i chyba znowu do tego powrócę. Czemu tylko ten czas tak szybko biegnie?

Pozdrawiam wszystkich cieplutko 

środa, 19 sierpnia 2015

zakładkowo SAL-owo

Dzisiejszy post miał być całkiem o czymś innym. Okazało się jednak, że nastąpiła mała zmiana planów. Chciałam koniecznie pochwalić się moim nowym dziełem gazetowym ale napiszę o hafcie krzyżykowym. Dawno nic nie wyszywałam, ale chyba ze względu na zbliżający się koniec wakacji - namiętnie staram się zapełnić sobie każdą wolną chwilę. I tak: 

wyhaftowałam sobie zakładkę




potem wyhaftowałam także łeb konia dla mojej Małej końskiej maniaczki :)
Niestety zdjęcia nie mam, bo hafcik czeka na wyprasowanie.

A na koniec zapisałam się  na SAL właśnie tutaj
Wybrałam sobie do wyhafcenia tą chatkę i ......

(zdjęcie oczywiście nie jest mojego autorstwa a pochodzi ze strony podanej w linku)

.............. załamałam ręce. 80 kolorów, 16 stron schematu. Nie wiem jak dam radę.
Na razie się szykuję :)
Chciałam nauczyć się metody parkowania nitek ale to jest chyba niewykonalne gdy haftuje się w ręku i wkłuwa igłę w dwie dziurki na raz. Potrzebne jest krosno hafciarskie i już. Pierwsze próby poczyniłam ale z marnym skutkiem. Muszę dokupić więcej kolorów bo na razie mam chyba z 60. Zobaczymy co będzie dalej :)

A co do xxx, to muszę się przyznać, że haftowałam baaardzo dawno temu. Niestety większość prac nawet nie została uwieczniona na zdjęciach.
Mam jednak kilka pierwszych, dlatego chętnie je pokażę. 

To chyba pierwsza "większa" robótka


(nie jest oprawiona, bo jeszcze wtedy haftowałam "na próbę" i do tej pory zalega na dnie szuflady.

A to pierwszy prezent (a nawet dwa): dla teścia i teściowej


(są zdjęcia, bo hafty mimo około 10 lat nadal wiszą na ścianie i mogłam je sfocić)

Przestałam haftować, bo ramiarz, który oprawiał moje prace, zmienił branżę. 
Nie znalazłam nikogo innego, więc ... i haftowanie się skończyło. Małą motywacją jest bowiem haftowanie do szuflady :) W sumie mam jeden oprawiony obraz i jeszcze jeden u mamy. Reszta "rozeszła się". Mam za to oczywiście kilka rzeczy w szufladzie - bez ramy

W trakcie postępów SALowych postaram się wrzucić jakieś zdjęcia gotowych prac, bo ...... no wiecie, z 80 kolorami będzie ciężko :)