Obserwatorzy

czwartek, 6 lutego 2014

Ciepło ...

Ze względu na fakt, iż kilka rzeczy aktualnie "się robi", pokażę dziś to, co udało mi się zrobić z DROPSA kupionego jakiś czas temu. Pisałam o tym tutaj.

Najpierw powstał ocieplacz - który zresztą już znacie, bo pokazywałam go tutaj


Muszę przyznać, że nadal z niego korzystam i nadal jestem w nim zakochana :) Trzyma formę mimo kilku prań :) Bałam się, że spód się odkształci ale też ma się świetnie. Dzięki niemu, mogę kawkę stawiać, gdzie dusza zapragnie i nie zmieni się kolor blatu ani nie poparzy kolanko :)

Gdy jednak ocieplacza nie da się użyć, mogę skorzystać z
ta daaaam ...



Muszę przyznać - także sprawdzają się super. W domu ostały się tylko różowe, wybrane przez Małą, reszta zdobi stoły znajomych, którzy często nie dają mi nawet nacieszyć się wydzierganymi ozdóbkami :) 



I nie powiem, całkiem sympatycznie jest wtedy połechtane moje ego :) Wszyscy są zadowoleni: znajomi, ja (sprawia mi dużą radość, gdy coś co robię, się podoba), ja ponownie (gdyż mogę znowu dziergać i nic nie zalega w szufladzie), moja M - bo decyduje i kolorystyce rzeczy, które mimo wszystko udaje nam się zatrzymać, no i mój M - bo ma święty spokój :)))) 

22 komentarze:

  1. Podkładeczki piękne, nie znam tej włóczki, ale kolorki zachwycają. Nie lubiłam szydełkowych podkładek dopóki nie odkryłam tego wzoru. Cudności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że mam identyczne doświadczenia. Wydziergałam kiedyś jakiś komplet podkładek i myślałam, że to będzie pierwszy i ostatni. Dopiero ten schemat (nieco zresztą zmieniony) zauroczył mnie :)

      Usuń
  2. Jak dobrze, że do mnie zajrzałaś- takim sposobem i ja Ciebie odnalazłam.. obejrzałam tylko to co powyżej( z braku czasu- jestem w pracy) a już wiem , że będę tu zaglądać.. Pozdrawiam:) a ocieplacz na kubek rewelacyjny- w sensie pomysłu, wzoru i oczywiście wykonania :) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bardzo cieszę się, że zajrzałam do Ciebie :) Tworzysz fajne rzeczy, które mogą być inspiracją (np. oglądając Twoje zakładki - pomyślałam, że bardzo dawno ich nie robiłam i teraz też sobie je dziergam :)

      Usuń
  3. Ocieplaczek już kiedyś chwaliłam, a te podstawki mają śliczne kolory i są bardzo praktyczne. U nas w domu, nawet mój mąż z takich korzysta, chociaż początkowo był sceptyczny do szydełkowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój M, też początkowo patrzył na nie krzywo - ale teraz korzysta za każdym razem :)

      Usuń
  4. kolory podkładek bajeczne (też bym wybrała róż) :) a ocieplacz użyteczny bardzo - bo jednocześnie robi za podkładkę - pomysłowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja stawiałbym w Twoim przypadku na błękit - no cóż - nie zgadłam :) Podkładem używamy w domu, natomiast ocieplacz - sprawdza się w pracy :)

      Usuń
  5. Witaj :) Bardzo mi się podoba Twój blog, chętnie zostanę tu na zawsze. Pozdrawiam serdecznie. Ina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie i także serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  6. super te podkładki a i satysfakcja gwarantowana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podkładki bardzo fajne może i ja takie zrobię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam gorąco :) Robi się bardzo szybko a jak od razu widać efekty to i energii do pracy przybywa :)

      Usuń
  8. Ocieplacz to super pomysł a podkładki wyglądają jak małe kwiatki-piekne są:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkładki faktycznie prezentują się jak kwiatuszki na łące. Najfajniej wyglądają, gdy w kilku kolorach leżą obok siebie. Żałuję wtedy, że nie da się korzystać z nich jednocześnie :)

      Usuń
  9. Śliczne są ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja także pozdrawiam i zapraszam częściej :)

      Usuń
  10. Super wygląda ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i także pozdrawiam :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz ślad po swoich odwiedzinach w postaci chociaż kilku słów. Dziękuję bardzo i zapraszam do ponownych odwiedzin.