Obserwatorzy

Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawieszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawieszka. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 maja 2016

powolnie - ślimaczo



Tak naprawdę dzisiejszy post miał być inny.
Chciałam pokazać Wam kolejne frywolitkowe zakładki ale niestety, nie udało się.
Nie zdążyłam. Ostatnio z niczym nie zdążam.
Renulkowej wiosny nawet nie ruszyłam w tym tygodniu a jutro pewnie pojawi się kolejny rządek :(
Ale nie ma co się żalić - jak ktoś jest gapą, to już jest :)

Chciałam Wam bardzo serdecznie podziękować za baaaardzo miłe komentarze pod moimi ostatnimi frywolitkowymi pracami. Cieszę się ogromnie, że zyskały Wasze uznanie. Ogromnie pomocne okazały się również podpowiedzi odnośnie kordonków do supłania i czółenek. Nadal jednak proszę o opinie - nadal szukam informacji o najlepszych frywolnych kordonkach (czy znacie Cebelię?), bo jak to z gapami bywa - zdecydowałam się na zakupy a towaru, który wybrałam - niestety zbrakło  :) Zanim uzupełnią zapasy, mam szansę zdecydować się na coś innego :)

A dziś, tak jak już było widać na pierwszym zdjęciu - ślimaczki.
Ślimaczki, tak jak sówki i serduszka idealnie nadają się na breloczki. 




 No to zmykam, Myślę, że kolejny wpis znowu będzie frywolny, choć tak naprawdę sama nie wiem :)
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających cieplutko, dziękuję za miłe słowa i zapraszam ponownie.



piątek, 29 kwietnia 2016

znowu serca


Wciągnęłam się frywolitkowo :) ale szydełko nie pozwala o sobie zapomnieć. 
Dlatego też dziergam i supłam zamiennie
(gorzej jak i papierowe tutki i xxx sobie o mnie przypomną i też zaczną wzywać).
Dziś serduszkowe breloczki. Schemat znalazłam już jakiś czas temu tutaj ale do tej pory dziergałam tylko tradycyjne serca właśnie takie i nawet nie szukałam innych.
Ale te, to co innego :)








Sówki, ślimaczki, serduszka - to jest to, co dziergam między kolejnymi rządkami Renulkowej frywolitki. Mam nadzieję, że Wam się podobają

niedziela, 6 marca 2016

sowio



Dziś sowy. 
Wiem, że sowie szaleństwo już minęło, ale jakoś nie mogłam się do niego przekonać. 
Teraz jednak okazało się, że ze względu na niewielkie rozmiary stwierdziłam,  idealnie nadają się jako breloczki czy zawieszki i dziergam je na potęgę.

Najpierw pierwsze trzy :)


Wiadomo, że w kupie raźniej, więc początkowo trzymały się ze sobą
ale zaraz potem rozbiegły po mieszkaniu


Niestety opanowanie ich z każdą chwilą wydawało się coraz mniej realne




i takie właśnie było ...




Sowy są wszędzie. Opanowały mój dom i rządzą moim życiem. 


Moja Mała twierdzi, że przynoszą jej szczęście, więc objęła już trzy w posiadanie.
Innymi, chce dzielić się z koleżankami. 


 ... a ja dziergam :)


Tak jak kiedyś żółwie tutaj i ślimory tutaj, dziś w moim domu panują sówki
(dobrze, że nie pohukują nocami). Mam nadzieję tylko, że nie będzie dużo sprzątania :)
Z resztą mojej ptasiej rodziny poznam Was, kiedy zrobię zdjęcia.
Teraz bowiem, przyczaiły się gdzieś i śpią :)