Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 stycznia 2015

na ciepło

Dzisiaj "na ciepło". Nie wiem, jaka u Was pogoda za oknem, ale mi - zazwyczaj aura nie przeszkadza w byciu zmarźluchem. Wprawdzie nie lubię ubierać się "na cebulkę", swetry zakładam na gołe ciało i nie noszę rajstop  - ale czapka - to co innego. W tamtym roku poczyniłam chyba trzy można je zobaczyć tutaj. Były to moje pierwsze czapki, ale jak się okazuje - sprawdzają się idealnie. Mimo wszystko postanowiłam mojemu pacholęciu wydziergać nakrycie głowy nieco grubsze niż ostatnio (jako, że czapa dziergana była jako pierwsza, użyłam tylko jednej nici, więc była raczej "jesienno-wiosenna, niż zimowa). Pacholę uparło się jednak i nijak nie pozwoliło spruć. Tym razem powstała więc czapa baaardzo ciepła, aczkolwiek przewiewna :)


Kolory oczywiście na zamówienie :) idealnie pasujące do kurtki


Ze względu na "prześwity" została wewnątrz wzbogacona o polarową wkładkę.
Teraz nawet wiatr nie ma szans.


Gigantyczny pompon swym ciężarem przytrzymuje bezpiecznie przy ziemi, by w razie większej wichury, moje dziecko trzymało się nawierzchni.

Do czapy dorobiony został także komin.

Moja czapa nic się nie zmieniła. 

... (w końcu była idealna :)



 Wąski komin musiał jednak nabrać nowego kształtu, więc został spruty i na nowo wydziergany wg całkiem innej koncepcji. Nie ma już słupków reliefowych, co znacznie zmniejszyło jego grubość ale przez co zyskał dużo elastyczności. Zwykłe słupki z niewielkim ażurkiem idealnie się sprawdzają. Teraz nawet mróz nam nie straszny :)

Pozdrawiam Wszystkich cieplutko i dziękuję za odwiedziny i komentarze. 

poniedziałek, 10 marca 2014

Zimowo

Od samego rana świeci słońce, czy to normalne? Wy też tak macie? I to już drugi dzień z rzędu, niesamowite. W związku z tym coś mi się wydaje, że niedługo będę musiała pochować czapki i szaliki - a jeszcze się nimi nie pochwaliłam. Aby nie czekać do przyszłego roku (mam nadzieję do tego czasu zrobić kolejne), przedstawiam, więc co następuje:

1. Oto czapka i szalik mojej Małej (miała być moja, ale nie wyszło) ....



2. Czapka i szalik mojego M (od początku miały być jego, ale dopiero na końcu):



3. No i ostatnia - moja (ale coś mi się zdaje, że od przyszłego roku także zmieni właściciela) :)



Muszę przyznać, że jestem z nich przeogromnie dumna, gdyż są to pierwsze czapki wykonane przeze mnie. Próbowałam kiedyż wydziergać jakąś ażurową z kordonka, ale wyszedł jedynie garnek, więc nawet nie kończyłam. Tymi jestem zauroczona a duma rozpiera mnie dodatkowo z tego, że rodzinka chętnie je nosi. Wszystkie, z wyjątkiem ostatniej, są wykonane pojedynczą nitką, dlatego świetnie nadają się na wiosenne zawirowania pogodowe. Ostatnia, to dwie nitki, szydełko 4.5, ścieg patentowy na zmianę z przodu i z tyłu, włóczka YarnArt Jeans (dziękuję jeszcze raz Madziu za polecenie jej).

Pompony, to też mój debiut. Oj namęczyłam się z nimi, ale chyba było warto. W każdym razie Mała zamówiła sobie jeszcze dwa - luzem, więc chyba są ok. 

Pozdrawiam Was wszystkie (ich) bardzo cieplutko i zachęcam do komentowania.
Witam także Nowe Obserwatorki :)