Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serweta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serweta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 maja 2016

misiowo

Niestety, nie zawsze jest tak, jak byśmy chcieli. Miało być coś innego - a znowu jest całkiem inny post. Okazało się bowiem, że zalegam z misiami, zakładkami, sówkami - o czapce zimowej mojego M, nie wspomnę. Muszę więc nadrobić zaległości.
Najpierw miś.
Powstał stosunkowo niedawno, ale miał gotowe zdjęcia, więc od niego zacznę.


Zdjęć jest cztery, ale miś tylko jeden


Jedyny w swoim rodzaju


Uwielbiam te moje misiaki. Jest w nich coś bardzo przytulaśnego. No i te oczy. Smutaśne.


Mam jeszcze coś ... tadam


Myślałam, że nie dam rady, ale trzymam się dzielnie. Ostatnio nawet nadrobiłam zaległości i mam do czwartku (bądź środy) kilka dni wolnego. Renulkowa serwetka rośnie jak na drożdżach.

A ja czekam na zamówione czółenka i kordonek. Wybrałam bursztynowe - jak zwykle. Drewnianych nie mogłam znaleźć a te, które mi się jeszcze podobały kosztowały zbyt dużo (potrzebuję dwóch - to takie moje skrzywienie - zawsze supłam takimi samymi) i stwierdziłam, że boję się zaryzykować bez próbowania. Może następnym razem. Pozdrawiam Was cieplutko.

niedziela, 8 maja 2016

Znowu frywolnie

Ogromnie cieszę się, że kolia i kolczyki z poprzedniego posta tutaj podobały się Wam. Dzisiaj kolejna robótka. Może nie jest to biżuteria, ale też czółenka poszły w ruch.


Tym razem zakładka. Wg mnie wzór jest przepiękny.
Pokazywałam już zakładki wysupłane wg niego, ale ta jest moją ulubioną. 


Na końcu doczepiłam dzwoneczek, którego dźwięk zachęca do czytania. 


Książkę zawsze noszę w torebce i gdy tylko czegoś w niej szukam, dzwoneczek przypomina mi o czekającej w odmętach mej torebki - książce.


Już nie mogę doczekać się, kiedy wysupłam następną taką zakładkę.
A tymczasem kolejna odsłona serwetki Renulka.


Niestety mam tylko dwa czółenka a robótek dużo. Napaliłam się na drewniane czółenka ale nie bardzo wiem, gdzie mogę je kupić. Nie chcę kupować przez olx a nie mam namiarów na nikogo, kto sprzedaje takie w sklepie bądź na allegro. Jeśli wiecie o kimś takim - dajcie znać - bardzo mi zależy.

I jeszcze jedna sprawa. Chciałam kupić sobie fajny, mocny kordonek. Obecnie supłam tym, czym dziergałam firanki czyli MUZĄ 20. Zastanawiałam się nad Aidą 20 ale powaliła mnie kolorystyka Special Dentelles ale są chyba bardzo cienkie, więc nie bardzo wiem, z jakim innym kordonkiem można go połączyć. No i czy jest fajny. Chciałabym skupić się na jednej firmie (i w kolorach i w grubości). Czy ktoś coś wie na temat tych kordonków. Albo, czy ktoś może mi polecić jakieś inne, fajne, cienkie? Liczę na pomoc.

wtorek, 3 maja 2016

naszyjnie


Zaczynam mieć wyrzuty sumienia. Ciągle frywolitkuję. Cieszę się bardzo, bo coraz bardziej podoba mi się to co robię, tzn. zaczynam być zadowolona z efektów swojej pracy. Niestety, kosztem firanek szydełkowych, które czekają na mnie w pudle, pledu dla Małej, obrusa, który mi się marzy i kolejnego parasola, który kiedyś sobie obiecałam. Myślę jednak, że rezultat frywolitkowych zmagań warty jest nieco dłuższego oczekiwania na pozostałe prace.  
A Wy co sądzicie?


W skład kompletu wchodzi kolia zakończona koralikiem i kolczyki.


Wg mnie wygląda bardzo dobrze, ale mogę być stronnicza :) 


Obiecałam sobie (znowu), że nie poprzestanę tylko na tym naszyjniku - więc być może niedługo pochwalę się znowu. Schemat na główną część kolii znalazłam na tej stronie. 


No i nadal dzielnie walczę z Renulkową serwetką wiosenną. Myślałam, że odpadnę w przedbiegach ale ciągle jestem w grze :) Mam nadzieję, że dam radę. 


No to zmykam - do zakładek .... oczywiście frywolitkowych :)

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

sowio i frywolnie

Zauważyłam, że im dłużej nie piszę nic, tym trudniej mi potem coś napisać. Obiecuję sobie, że zrobię to jutro a potem, że jeszcze kolejnego i kolejnego dnia. Robótek przybywa a na blogu nic nowego się nie pojawia. Staram się wklejać robótki w sposób chronologiczny ale ostatnio mam z tym coraz większy problem. Mam do pokazania misie, sówki, frywolitki i hafcik.

Dziś pierwsza tura.
Sówki
Pisałam Wam tutaj, że opanowały mój dom. Nic się od tamtego czasu nie zmieniło, z wyjątkiem ich właśnie. Jedne wyfruwają, inne powstają. Ma miejsce ciągła rotacja.


W pewnym momencie zaczęłam się gubić, gdy okazywało się, że sówka dla Zosi ma być w tych kolorach, co dla Tosi a Jula chciałaby różową ale bardziej intensywnie niż różowy na sówce Kasi. 


Teraz więc moje sówki są ewidencjonowane :)


Każda ma swój numer i odpowiedni opis.






Dzięki temu wiadomo, co? gdzie? i kiedy?

Żeby nie zamęczyć Was sowami (bo to oczywiście nie jest ostatnia odsłona) - jeszcze jedna malutka wstawka frywolitkowa.
U Renulka rozpoczęło się supłanie wiosny2016, czego pierwsze trzy rzędy w moim skromnym wykonaniu prezentuję poniżej.





Mam nadzieję, że dam radę.
Może nie uda mi się wysupłać całej serwetki, ale ... chęci na nią mam ogromne,
więc trzymajcie kciuki



środa, 18 czerwca 2014

ponownie

Niestety w świecie szydełkowym niewiele się u mnie wydarzyło. Jest to związane głównie z tym, co dzieje się w pracy - a dzieje się bardzo dużo. Mam nadzieję, że w lipcu trochę odpocznę - bo obecnie chwilami boję się, że mózg mi eksploduje :) 

Dlatego dziś tylko serweta, a dokładniej bieżnik (mój ulubiony).
Robiłam go już wcześniej (i pewnie jeszcze go zrobię).
Wcześniejszy można  zobaczyć tutaj


Tym razem w wersji białej






piątek, 16 maja 2014

zielono

Ostatnio się rozpisałam, więc dzisiaj raczej krótko i zwięźle. 

Oto bieżnik :)
Wydziergałam go jakiś czas temu, ale chyba jeszcze nie pokazywałam. 
Bieżnik zrobiony specjalnie dla mamy i już do Niej powędrował. Mam nadzieję, że cieszy Jej oczy.





Kordonek Maxi, ale jeśli chodzi o pochodzenie schematu, to mam dwa sprzeczne źródła. Jest to albo Robótki ręczne 4(137) z 2003 albo Szydełkiem i na drutach nr 137. Postaram się jak najszybciej sprawdzić, z której gazetki faktycznie pochodzi (takie to kwiatki wychodzą w czasie robienia porządków :)

Chciałam Wam wszystkim także bardzo serdecznie podziękować za liczne odwiedziny i komentarze. To miód na moje serce :) Cieszę się także, że powiększa się grono obserwatorów, bo same doskonale wiecie, jak bardzo jest to motywujące. Cieszę się, że podobają Wam się moje maskotki, tym bardziej, że ja sama długo nie mogłam przemóc się, aby spróbować swoich sił  w takich formach. 

środa, 14 maja 2014

Roboczo

Od samego rana leje. Pochmurnie, wietrznie - nic mi się nie chce, choć mam masę roboty. Niestety, tak to ze mną bywa, że im więcej mam pracy, tym więcej sprzątam. Niezbędne okazuje się wykonanie prac, które czekają cierpliwie od np. pół roku na swoją kolej w porządkowaniu i niestety - wtedy bieżące zajęcia muszą poczekać. Tak jest i dziś. Wzięłam się za robótkowe pudła i szuflady. Najczęściej tylko dorzucam coś do środka a gdy pudło przestaje się domykać - wkładam je na szafę i biorę kolejne. Okazało się jednak, że na szafie brakuje miejsca. Chcąc nie chcąc wzięłam się za porządki. Co gorsza, otworzyłam także szufladę z mulinami (kto haftuje, ten wie, co mam na myśli). Kilka lat temu poukładałam sobie je kolorami, ponawlekałam na bobinki, każdą włożyłam w osobny woreczek strunowy i posegregowałam wg numeracji. Wszystko super, tyle że od tamtego czasu podbieram co jakiś czas jakąś mulinkę a potem wrzucam gdzie popadnie. No i nadszedł czas porządków. Tak więc nie zrobiłam nic - z tego co zaplanowałam ale wynik tego nierobienia bardzo mnie zadowala.
Mam za to do pokazania wiosenną serwetkę. Jest mautka, okrąglutka i ... bardzo mi się podoba :)





Ma 27 cm średnicy i wykonałam ją szydełkiem 1,5 na podstawie wzoru z "Szydełkiem i na drutach (nr 154 z 2004 r).

Oprócz tego chciałam podziękować, dwóm blogowym koleżankom Iwonce i Ursie za przyznanie mi wyróżnienia "Liebster award". To bardzo miłe i jestem im za nie bardzo wdzięczna. Gorąco zachęcam do odwiedzenia ich blogów, bo tworzą masę śliczności. Mam nadzieję, że nie będą miały mi za złe, jeśli nie będę kontynuowała zabawy.

No i jeszcze jedna sprawa. Jakiś czas temu udało mi się wygrać candy u burego kota. Wczoraj, trafiła do mnie przesyłka z ... takimi oto cudownościami:



Mam teraz 6 pięknych szydełek, dekoracja w pokoju córki wzbogacona została o piękną girlandę a dodatkowo oczy cieszy, wisząca przede mną kartka z życzeniami. Dziękuję Ci kotku, jeszcze raz, a Was wszystkich zachęcam do zajrzenia do Niej.

środa, 26 marca 2014

Podłużnie

Strasznie się cieszę, że podobały Wam się moje amigurumi. W ostatnich dniach, wpadłam w szał maskotkowy. Dziergam i dziergam - a to myszki a to ślimaki a to jeszcze inne cudaki. Żeby się jednak nimi pochwalić, musimy udać się w plener, gdzie mam nadzieję, atrakcyjnie się zaprezentują

W związku z ty, dziś bieżnik. Schemat powstał na podstawie zdjęcia gotowego obrusa które zostało trochę zmienione na moje potrzeby.



Jak widać, jest robiony filetem.


Muszę przyznać, że wydziergałam go, bo zauroczyły mnie te symetryczne motywy. 


W wolnych chwilach (oj, kiedy to będzie), obiecałam sobie wydziergać obrus do kompletu. 



A Wy co o nim myślicie? Czy wolicie dziergać powtarzający się wzór, czy raczej coś, co w każdym rządku wygląda inaczej?

piątek, 14 marca 2014

Radośnie

Dziś ponownie wiosennie :)
Prognozy na najbliższy weekend nie są optymistyczne (jeśli chodzi o słońce), więc do serwetki dodaję radosny bukiecik.


Wprawdzie słońca ma nie być, ale pamiętajmy, że w niektórych regionach kraju jest strasznie sucho. Z deszczem wystrzeli cała zieleń tej wiosny, więc chyba warto cieszyć się i nim.


A moja serweta, cóż: 83 cm średnicy, szydełko 1,7 a wzór zaczerpnięty z Robótek ręcznych 5(138) 2003.


Dekoruje stół mojej mamy, gdyż ja niestety okrągłego nie posiadam a u niej idealnie się sprawdza. 




Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco i dziękuję za odwiedziny :)

sobota, 8 marca 2014

Na dobry początek

Dziś pochwalę się kolejną serwetą. Robiona jest "na okrągło", lecz zawiera w sobie elementy filetu. Uwielbiam takie połączenie. 


 Muszę przyznać, że nawet nie zdawałam sobie sprawy, ile ukryto w tej serwetce motywów kwiatowych. Dopiero teraz, patrząc na zdjęcie, widać - jak bardzo jest wiosenna :)




 Niestety ze względu na sposób wykończenia, nie należy do "miłych i łatwych" w blokowaniu, tym bardziej, że nie mieści się na moim materacu :)



Schemat zaczerpnęłam z "Rorótek" Sabrina, z zeszytu 1/2004. Kordonek biały Maxi.