Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aniołek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aniołek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 września 2015

pospiesznie

To nie jest tak, że ja nie chcę nic napisać albo nic nie robię. Ja najzwyczajniej w świecie nie mam czasu ... na nic. A najgorsze jest to, że nie mam czasu dla dziecka, dla męża no i dla siebie. Mam nadzieję, że niedługo sytuacja się uspokoi. Strasznie ciągnie mnie do szydełka, do czółenek no i do papierowych tutek, że aż mnie skręca. Krzyżykowy domek (a raczej jego komin) zerka na mnie co wieczór z szafeczki przy łóżku a ja tylko odwracam głowę i udaję, że go nie widzę.


Jeszcze tydzień, no może dwa i w pracy będzie spokojniej (mam nadzieję). 

Na razie  ....aniołek - dla mamy
z gazety :)






środa, 15 lipca 2015

anielsko

W końcu mam wakacje. Cieszę się ogromnie, chociaż jeszcze nie do końca. Mam masę papierkowej roboty (do domu), która niestety nie daje mi spokoju. I niestety ja, jak to ja - wzięłam się za tysiąc innych niecierpiących zwłoki rzeczy. W końcu uświadomiłam sobie jakie mam zaległości i ile rzeczy robię jednocześnie. Otóż, jestem w trakcie dziergania firany, skręcam papierowe tutki z gazety no i ... wróciłam do haftu krzyżykowego. Co ciekawe, dużo czasu poświęcam także moim roślinkom - o zgrozo - nigdy tego nie lubiłam (z wzajemnością) :) No i oprócz tego czekają mnie papierzyska z pracy - wrrrrr

Koniecznie muszę się wszystkim pochwalić, ale po kolei.
Dziś aniołki, które zrobiłam dla mamy. Mama zbiera aniołki ale ja zawsze zarzekałam się i nie chciałam ich dziergać. Pomyślałam, że dla mamy zrobię wyjątek i wydziergałam pierwsze w życiu anioły. 

Numer jeden:


Numer dwa:


Numer trzy:


Numer cztery niestety zniknął. Nie wiem jak to się stało, ale zdjęcia nie ma. Było i nie ma. 

Komplet aniołków jest już u obdarowanej, więc w najbliższym czasie nie zrobię kolejnego. Jak tylko jednak uda mi się uzupełnić dokumentację fotograficzną - zrobię to na pewno. Schematy znalazłam tu. Anioły (o ile pamiętam) mają ze 30 cm wysokości i prezentują się bardzo dostojnie. Dopiero teraz zauważyłam, że te na zdjęciach są delikatnie przechylone w bok. Niestety to tylko mój brak umiejętności fotografowania i złe ujęcie. Miało być fajnie a ... nie jest. 

Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję za odwiedziny i komentarze :)