Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka czółenkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka czółenkowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lipca 2017


No i minęło kilka kolejnych dni.
W ciągu nich, chciałam uporządkować sprawy na blogu i w szufladach 👀. Zobaczyć, zdjęcia jakich robótek wkleiłam, a jakie jeszcze czekają na  swoją kolej. . Co z rękodzieła mam jeszcze w szufladzie, co trzeba obfotografować a czego już nie mam a zdjęcia nie pokazałam. Przez pierwsze dwa lata istnienia bloga miałam takie zestawienie, sięgające jeszcze czasów, gdy byłam nastolatką, ale wraz z awarią komputera, plik - szlag trafił. Takie zestawieni jest bardzo przydatne, bo np. właśnie przypomniałam sobie o hafcie Nimue na lnie, którego mimo usilnych poszukiwań - diabeł nakrył ogonem. Już prawie o nim zapomniałam.
A ile było takich robótek o których nie zdążyłam sobie przypomnieć, nim zaginęły albo rozeszły się wśród znajomych? Czy Wy też tak przypominacie sobie po czasie o jakiejś robótce, która powinna być - a jej nie ma?


W ramach porządków - dziś mało robótkowo - ale jednak handmade. 
W tym roku za przetwory wzięłam się wcześnie - bo spróbowałam z dżemikami truskawkowymi. To mój debiut 


Ale to nie tak, że nie mam całkowicie nic robótkowego. To tylko kolczyki, ale za to moje ulubione :)


I jeszcze jedna rzecz - otwieram się na świat :) O ile na facebooka nie dałam się namówić - to od trzech dni możecie podglądać mnie na instagramie o tutaj. Link znajdziecie także w prawej kolumnie nad "O mnie"
Pozdrawiam i zapraszam :)

wtorek, 28 czerwca 2016

naszyjnie i misiowo


Nie mam na nic siły (powiedzcie, że nie tylko ja) i mam z tego powodu wyrzuty sumienia.
Oprócz tego jestem zdołowana, bo mieliśmy zacząć remont i z remontu nici.
Dziecię wyekspediowane na obóz, meble wyniesione a fachman powiedział wczoraj, że połamał się w weekend i nie przyjdzie. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. Sztab ludzi zaangażowany w logistykę, noszenie, magazynowanie, proszenie, uzgadnianie i ............... wszystko na próżno.
Szlag mnie trafia. Nie wiem co robić dalej.

Wkleję więc kilka moich robótek :) a za kilka dni może będę wiedziała więcej ...
Na początek Miś, który jest równie smutny jak ja ...




No i znowu coś na szyję. 




 Niestety nie mam weny ani na kwiecisty wpis ani na obróbkę zdjęć.
Postaram się poprawić następnym razem. 

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny a komentującym - za poświęcenie czasu na napisanie kilku słów. Osoby chcące wymienić się doświadczeniami i nie tylko gorąco zachęcam do napisania maila. 




niedziela, 19 czerwca 2016

książkowo


No i dziś kolejne zakładki :)


Wysupłałam je już kilka tygodni temu, bo teraz niestety mam w pracy urwanie głowy i czółenka poszły w kąt. 


Schematy znalazłam w internecie, (postaram się w ciągu kilku dni wkleić linki do nich).
Wiem, że wiele osób na nie czeka, więc postaram się zrobić to jak najszybciej :)






Wiem, że nie są to z "założenia" zakładki. Widziałam te motywy jako bransoletki, ale przecież zakładką może być wszystko a wg mnie, te wyjątkowo się nadają do książek :)

No i jeszcze jedno zdjęcie :) Dostałam bowiem cudowną przesyłkę  


Buzia cieszy mi się do tej pory, choć alpejskie mleczka wyraźnie poszły mi w biodra :), cudowna serwetka cieszy oczy. Dziękuję pięknie MagiczneSploty

czwartek, 9 czerwca 2016

zakładnie :)


No i znowu frywolnie :)
... czyli po raz kolejny powstały zakładki.
Nie supłałam ich do tej pory, więc to będzie debiut wzoru na moim blogu. 



Niestety nie jest on mojego autorstwa, więc odsyłam do strony, na której go znalazłam.
Wzór pochodzi stąd


 Na zdjęciach widać zakładki na różnym etapie produkcji. jedne mają "ogonki", inne jeszcze nie :)


Muszę przyznać, że supłało mi się bardzo przyjemnie i na pewno jeszcze bo nich wrócę. 


Póki co, czas wziąć się za książki. Zakładek masa a i książek urósł spory stosik. Niestety nie da się czytać i supłać jednocześnie, ... a szkoda.


środa, 1 czerwca 2016

naszyjnie


Dziś mam tylko dwa zdjęcia.
To raczej dziwne, bo zazwyczaj fotek jest dużo gdyż nie mogę zdecydować się na wybór.
Teraz mam tylko tyle, więc mam nadzieję, że widać, to co potrzeba. 



Frywolitkowa kolia. Inspirowałam się tym schematem z tej książki.
Kolory jasne, pastelowe ale na opalonej skórze będą prezentować się świetnie, najlepiej z letnią, zwiewną sukienką. 
A Wy co sądzicie?

poniedziałek, 30 maja 2016

Wracam do zakładek.
Moja mania robótkowa i czytelnicza skłania mnie do ciągłego przygotowywania zakładek.
Od kiedy zachorowałam na frywolitkę, supłam wszystko, co wpadnie mi w ręce. Cieszę się, jeżeli może to być kolejna zakładka. Niestety moje kordonkowe zapasy są bardzo skromne bo nadal dysponuję tylko tym, co wykorzystywałam do szydełka (nadal czekam na przesyłkę z kordonkiem i czółenkami) ale nie poddaję się. 





Wzór nie należy do moich ulubionych ale supłało mi się go bardzo przyjemnie, choć kolory (żeby delikatnie powiedzieć) są nietrafione. Wydaje mi się, że winna jest ta cieniowana nitka (głównie ta, z czarnym fragmentem). Muszę spróbować w innym zestawieniu kolorystycznym :)

Tak, czy inaczej, niech mi ktoś powie, czy nie przyjemniej czyta się książkę, jeżeli założona jest ręcznie wykonaną zakładką?

Wzór pochodzi stąd