Dziś mitenki. Wydziergałam je w przerwie, pomiędzy kolejnymi bombkowaniami. Obdarowałam już chyba większość znajomych a jakoś nie mogę przestać. Wczoraj miałam imieniny i dostałam kolorowe kordonki, więc .... zaczęłam robić bombki :) Chyba zacznę je sprzedawać, bo już mi się w pudłach nie mieszczą :)
Ale od czasu do czasu muszę zrobić coś innego - dla odmiany. Dlatego dziś prezentuję mitenki. Tym razem moje. Ostatnio tutaj pokazywałam mitenki córki - te są tyyyylko moje. Ścieg reliefowy. U Małej co drugie oczko było robione reliefem od tyłu a co drugie - z przodu, u mnie - robiłam jak leci tyłem. Cieplutkie jak nie wiem co a i resztek włóczki mniej.
Dzięki zastosowaniu tego ściegu ściągaczowego, mitenki są elastyczne i nie muszę ich wciskać na dłonie a jednocześnie dopasowują się do ręki i nie są luźne :)
Zmykam smażyć naleśniki