Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuleczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuleczki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 listopada 2015

Misiowo zakręcona

Misie pochłonęły mnie całkowicie. Dziergam jak opętana. Dopiero zauważyłam, że nie jestem na bieżąco z prezentacją. Kocham je ogromnie i pomimo tego, że są pluszowe - wierzę, że i one kochają każdego, kto obdarza je uczuciem. Sami spójrzcie w te oczęta :)


To już trzeci gatunek misia, który podobnie jak poprzedni, różni się nóżkami. Postanowiłam wydziergać bowiem misie z różnymi łapkami aby stwierdzić, które najbardziej podobają się dzieciom i z którymi jak się prezentuje. 


Wcześniejsze wersje znajdziecie tutaj - nr 1 i tutaj - nr 2


Tylne łapki tego misia, w przeciwieństwie do poprzednich, przyszyte są tak jak łapki przednie, jednym długim szwem.


Na dziś tyle. Zmykam. Pozdrawiam Wszystkich bardzo gorąco i dziękuję za komentarze.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Kuleczkowy zawrót głowy

Od kilku dni staram się skatalogować zrobione przeze mnie robótki szydełkowe. Robótki układam chronologicznie, ważę, mierzę i szukam źródła schematu (jeśli nie jest mój). Jest to strasznie uciążliwe zajęcie, bo wielu robótek już nie mam a o niektórych pewnie zapomniałam. Co jakiś czas, coś mi się przypomina lecz niestety nie mam zdjęcia ani pomysłu jak to ująć w moim zestawieniu. Przypomina mi się jedynie, że np. obdarowałam kogoś kompletem serwet na dobry początek w nowym mieszkaniu. Jakie to były serwetki lub skąd wzięłam schemat - nie mam pojęcia. Chronologiczny układ zestawienia ma więc pewne luki :) Robię to, aby (poza niedoskonałościami pamięci) móc opisać odpowiednio zdjęcia, które zamierzam wklejać na bloga. Wg mnie, powinno być wiadomo, do kogo zdjęcie należy lub kto wykonał robótkę. Niestety nie do końca mam pomysł, jak to rozwiązać (czas ucieka - a wpisy na blogu się nie pojawiają). Postanowiłam więc wklejać na bieżąco to, co robię, wrzucając na zmianę zdjęcia, które były na moim poprzedni blogu. Katalogowanie będzie trwało równolegle. Później ewentualnie dokonam korekty zdjęć. 

Tak więc zacznę od ... kuleczek. Wymyśliłam je sobie, aby móc doczepić je do zazdrosek, które właśnie kończę. Kuleczki wypchałam watą. Myślałam, że pojawi się jakiś problem po zmoczeniu, ale na szczęście pięknie wysychają i nadal są okrągłe :)





Jak widać, kuleczki są kolorowe - chociaż ja potrzebuję na razie jedynie białych. Wykonanie ich jest jednak tak wciągające, że produkuję ich na potęgę. Może zrobię sobie korale albo bransoletę. Tak czy owak - w chwili obecnej zabawę ma moje dziecko. Pomysł na kuleczki znalazłam tu: klik, jednakże drewnianą kulkę zastąpiłam watą.