Obserwatorzy

poniedziałek, 3 października 2016

czasowo


Jak już napisałam, w jednym z komentarzy - dziś zegar - a tak naprawdę dwa.
Pierwszy, został zrobiony jeszcze w czerwcu i miał zawisnąć na ścianie po remoncie.


Bardzo mi się podobał, ale jak się okazało - nie tylko mi.
Żeby nie tracić czasu na zawiłości i podchody związane z przejęciem zegara,
stwierdzę szybko, tak - jest obecnie w pokoju mojego dziecka. 



Ja zostałam bez zegara, więc musiałam sobie zrobić nowy. 



Zajmuje prawie całą ścianę i jest najbardziej przykuwającym uwagę elementem wystroju salonu.
Przyznam nieskromnie, że bardzo mi się podoba.
Wisi nad stołem i nie pozwala na siebie nie patrzeć :)

43 komentarze:

  1. Świetne! Te drugi rzeczywiście przykuwa uwagę:) wspaniały pomysł! niebanalna ozdoba wnętrza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Przyznam szczerze, że miałam spore wątpliwości czy oby na pewno się uda, ale na szczęście jakoś poszło :)

      Usuń
  2. Rewelacja!
    Oba są bardzo pomysłowe, jednak ten drugi jest moim faworytem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjne! Ten drugi od razu wpadł mi w oko, ciekawy i pomysłowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Napisałaś: "ciekawy i pomysłowy" - dodam tylko .... szybki :) i bez plecenia :)

      Usuń
  4. Świetne zegary , szczególnie ten rozczochrany jest super :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozczochrany? Moja znajoma powiedziała: "rozczapirzony" :)

      Usuń
  5. No zegary sa rewelacyjne, ale jak to - sobie zrobiłaś??? To tak można??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rurki skręciłam i przykleiłam do płyty cd. Mechanizm - niestety nie jest mojej roboty (może kiedyś spróbuję bo chciałam być zegarmistrzem), tylko wyjęty ze starego zegara. Jeden zegar kupiłam za grosze na targu, bo miał pękniętą szybkę (a mi szybka wcale nie jest potrzebna) :)

      Usuń
    2. No niesamowite, ale Ty zdolna jesteś, zwłaszcza takie manualnie precyczyjne rzeczy tworzysz....zegarmistrz świata purpurowy.....

      Usuń
  6. Oby dwa są niesamowite.:)
    Ten drugi rzeczywiście jest bardzo absorbujący:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Muszę także przyznać Ci rację. Jest absorbujący. Siedzę i ciągle się na niego gapię :)

      Usuń
  7. Genialne! Oba są cudne, ale drugi, to również mój faworyt :) Rzeczywiście nie sposób na niego nie patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny , faktycznie drugi jest wyjątkowy. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ masz świetne pomysły! Ten drugi wygląda niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, ale pomysł nie jest do końca mój, tylko podpatrzony w czeluściach internetu :)

      Usuń
  10. I ja obstaję za drugim. A tak w centymetrach - to jaki jest duży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 80 cm, choć został sporo przycięty. Początkowo był większy, ale przy swoich pierwotnych rozmiarach, musiałby wisieć w połowie ściany i niestety mógłby zostać uszkodzony.

      Usuń
  11. Oba są świetne. Ale ten drugi jest rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, cudowne obydwa, ale ten drugi jest rewelacyjny. Nie dziwię się, że przykuwa uwagę. Oryginalny i śliczny. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie i także serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Zegarów już kilka uplotłam, a na taki rurkowiec bez plecenia miałam zawsze ochotę. Twój wygląda tak rewelacyjnie, że chyba jednak się skuszę. Papier to ma moc, wystarczy, że trafi w dobre ręce:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uplotłam tylko dwa :) ... i to na pewno nie ostatnie:) Cieszę się, że Ci się podobają - powiem nieskromnie, że mi także :) Właśnie dzięki temu robię już następny :)

      Usuń
  14. Wow! Jest fant as tyczny! Z wrażenia aż mi wyrazy rozdzielilo :P powiem szczerze ze Twój drugi wyrob bardziej przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pewnie zauważyłaś, nie tylko Tobie - ale w pełni podzielam Twoją opinię :)

      Usuń
  15. Fantastyczny ten drugi, a ten u dziecka przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie i zapraszam częściej :)

      Usuń
  16. Wspaniałe,oryginalne i pomysłowe!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i także pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Niesamowite, oba wyglądają nietypowo i bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu. A teraz zmykam pozachwycać się Twoimi filcusiami :)

      Usuń
  18. Ale ja się naprawdę nie dziwię, nowy zegar jest fantastyczny, jeszcze takiego nie widziałam. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Cieszę się, że nie tylko mi się podoba, ale że aż fantastyczny? Straaaasznie mi miło :) Dziękuję, pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej :)

      Usuń
  19. Mnie również bardzo się podobają. Salon musi wyglądać niesamowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo.Przyznam nieskromnie, że faktycznie tak wygląda. Może się to podobać, bądź nie ale dla mnie jest super :)

      Usuń
  20. Przyznam że z papierowej wikliny jeszcze zegara nie widziałam,gratuluję pomysłu.
    Ten w salonie jest rewelacyjny😁
    Serdeczności zostawiam 😁

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakież rewelacyjne te zegary! oj przydałby mi się...☺

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz ślad po swoich odwiedzinach w postaci chociaż kilku słów. Dziękuję bardzo i zapraszam do ponownych odwiedzin.